Psie odchody to realny problem – nie tylko estetyczny

- Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo psie odchody i mocz niszczą miejską roślinność. Szczególnie cierpią nowe nasadzenia, które potrzebują czasu i warunków do zakorzenienia się – mówi Piotr Libicki, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miejskich ds. przestrzeni publicznej. – My po tej akcji nie oczekujemy cudów. Wystarczy, że każdy zrobi to, co do niego należy. Jeśli każdy właściciel psa weźmie odpowiedzialność za swojego pupila, wspólnie stworzymy czyste, zielone i zadbane miasto – kończy.

O tym jak psie odchody i mocz wpływają na roślinność w mieście pisaliśmy tutaj: Mała kupa, duży problem.

Mieszkańcy, których spotkaliśmy wraz ze swoimi pupilami otrzymywali specjalne „psie pakiety” – kostkę z woreczkami na psie odchody oraz zapas wkładów. Były to doskonałe okazje do rozmów i edukowania właścicieli zwierząt. Udostępniliśmy również nowy punkt, w którym każdy może bezpłatnie zaopatrzyć się w kostkę z woreczkami. Punkt znajduje się w biurze podawczym ZDM-u, na ul. Wilczak 17. 

Ku naszej radości (i niekiedy zaskoczeniu), wiele osób chętnie sięgało po zestawy— ale co ciekawe, nie tylko dla swoich czworonogów. Spora grupa mieszkańców prosiła o dodatkowe kostki z woreczkami. Dlaczego? Bo – jak sami mówili – znają w swoim otoczeniu osoby, które wciąż nie sprzątają po swoich psach. Sąsiad, koleżanka z osiedla, pan z klatki obok... Zamiast krytykować, postanowili zareagować pozytywnie — wręczyć komuś woreczek i przypomnieć, że to naprawdę nic trudnego. To pokazuje, że zmiana zaczyna się od ludzi. Czasem wystarczy drobny gest, jedno zdanie, jedno „hej, masz woreczek?” — żeby zaszczepić nowy nawyk. 

Łącznie, podczas 4 dni trwania akcji rozdaliśmy ponad 400 kostek z woreczkami oraz kilkaset woreczków, które mogą posłużyć jako zapas na później.

Mandat nie boli tak bardzo, jak wstyd

Przypominamy: niesprzątanie po swoim pupilu może kosztować nawet 500 zł mandatu. Ale ważniejszy niż strach przed karą, jest po prostu szacunek do innych mieszkańców i do przestrzeni, którą dzielimy. Pasy zieleni, chodniki, skwery, parki – to nasze wspólne otoczenie, o które musimy dbać.